Opinie
Ola 53l.
"Spędziłam 6 tyg. na terapii w Ośrodku Odwykowym "Wspólna Droga" w Konstancinie-Jeziorna.
Początkowo zamierzałam zostać tylko 4 tyg. ale już w momencie jak tylko przyjechała od razu poczułam się jak w domu.
Serdeczne przyjęcie natychmiast rozwiało moje obawy i lęki. Po trzech dniach na terapii wyraziłam chęć do przedłużenia mojego pobytu, bowiem zauważyłam, że terapeuci są doskonale przygotowani do pracy z osobami uzależnionymi. Atmosfera rodzinna i super warunki bytowe, piękny dom i ogród oraz okolice. Cisza, spokój i poczucie bezpieczeństwa, pozwoliły mi skupić się na pracy. Wyjechałam stąd pełna nadziei i optymizmu na prowadzenie trzeźwego życia.
Wiem, że kobiety wstydzą się swojego nałogu bardziej niż mężczyźni, ale chętnie pracują. Ja jestem tego przykładem. Po pobycie w tutejszym ośrodku nabyłam chęci do życia, wiary w siebie. Terapeuci i grupa są dla siebie wsparciem. Szczerze polecam, zwłaszcza kobietom, ten ośrodek. Znajdziecie tu spokój, radość i pomoc w dążeniu do trzeźwienia."
Ola z Kołobrzegu
Anonimowy Alkoholik z Wrocławia 41l.
"Jestem alkoholikiem od 5 lat. W tym ośrodku uświadomiono Mi mechanizmy choroby alkoholowej, jej następstwa, skutki i jak można dalej z tą nieuleczalną chorobą zdrowo żyć. Kadra terapeutyczna to ambitni ludzie z dużą terapeutyczną wiedzą. Atmosfera rodzinnego ciepła, wspólne smaczne posiłki oraz radość i energia bijąca od wszystkich ludzi w ośrodku sprawia, że szybko się zaaklimatyzowałem i otwarłem w procesie terapii. Wyszedłem w poczuciu dobrze przepracowanego czasu spędzonego w ośrodku, z wiedzą, ufnością, spokojem i nadzieją na zdrowe życie – życie alkoholika w trzeźwości".
Anonimowy Alkoholik z Wrocławia
Jan 38l.
"Zanim trafiłem do ośrodka Wspólna Droga w Konstancinie doświadczyłem wielu porażek. Piłem alkohol od 23 lat. Podczas tego koszmarnego życia próbowałem różnych sposobów, aby przestać pić. Zaczęło się od wszywki, którą zrobiłem sobie około 11 lat temu. Wytrzymałem tylko 9 miesięcy i piłem dalej. Potem na przestrzeni lat próbowałem różnych metod leczenia w ośrodkach państwowych, uczestnictwa w mitingach AA, kolejnych wszywek, uczęszczałem nawet na seanse hipnotyczne, dużo też się modliłem.
Jak teraz widzę, nie miałem w tym wszystkim prawdziwej pokory. Będąc już całkowicie pokonanym przez alkohol uznałem w końcu swoją bezsilność i zapragnąłem pierwszy raz zrobić coś od początku do końca. Pomyślałem, że jeżeli poprzednie metody nie sprawdziły się, to muszę spróbować czegoś innego i zrobić to dobrze. Bezradny i zrozpaczony z powodu, tego co narobiłem swoim piciem zacżłem szukać w internecie prywatnego ośrodka terapeutycznego. Zależało mi na tym, aby był wysoki standard oraz żeby okolica pozwalała na wyciszenie i anonimowość. Wszystko to odnalazłem w ośrodku Wspólna Droga i choć podczas terapii wylałem wiele łez i był moment, że chciałem się pakować i rzucić to wszystko,to jednak dotrwałem i jestem bardzo szczęśliwy."
Jan 38l.
Witold
"Jadąc do ośrodka miałem pewne obawy jak zostanę przyjęty, na czym polega leczenie. Będąc w ośrodku zauważyłem od razu profesjonalizm pracowników i ich zaangażowanie w moje leczenie. Dla zdrowia fizycznego też zostały stworzone dobre możliwości. Do dyspozycji była siłownia, stół pingpongowy. Często ćwiczyłem, grałem w ping-ponga z kolegami. Chcę też zwrócić uwagę na znakomitą kuchnię i posiłki, które były bardzo smaczne, lekkostawne i zdrowe. Warunki socjalne są bardzo dobre, wszędzie czysto, ogólny ład i porządek. Jestem zadowolony z pobytu w tym ośrodku."
Witold lat 58
Marek 24 l.
"Na początku był strach, poczucie winy, niepewność... Alkohol sprawił, że moje życie stało się udręką. Kiedy straciłem już prawie wszystko i wszystkich podjąłem decycję o leczeniu. Jechałem tu pełen lęku i obaw.
Rozumiem już, że mój alkoholizm to nie grzech, ani brak charakteru, ale choroba. Choroba, z którą można nauczyć się żyć. Uczę się żyć bez lęku i bezradności, a przede wszytkim w kontakcie z samym sobą. Z każdym dniem nabieram wiary w możliwości nowego, lepszego życia".
Marek 24 l.
Michał 32 l.
"Jestem uzależniony od alkoholu, hazardu i leków. Przychodząc do tego ośrodka czułem dużą obawę, lecz już po kilku dniach obawy odeszły, ponieważ atmosfera jak tu panuje jest jak w rodzinie. Zaczełem się już po kilku dniach bardzo dobrze czuć. Warunki, jakie tu panują są wręcz ekskluzywne, porównując do innych ośrodków, które oglądałem wcześniej (…) ogólna przestrzeń, jedzenie jest bardzo dobre i zdrowe (…) ogród i otoczenie dużego domu jest duże i zalesione. W poblliżu jest duży las ze ścieżką zdrowia, gdzie osobiście rano biegałem. Czułem się tutaj bardzo dobrze. Posiłki o regularnych porach, dobrze wpłyneły na moje zdrowie, a połączone z ćwiczeniami zrobiły ze mnie całkowicie inną osobe. Gdy wychodziłem straciłem brzuch i usprawniłem ciało, co polepszyło moje samopoczucie. W ośrodku jest duża sala kinowa, gdzie oglądaliśmy filmy terapeutyczne oraz w wolnym czasie filmy, które sobie wybieralismy z terapeutami dla relaksu. Często grałem w ping ponga ze znajomym z terapii, co dawało mi duże rozluźnienie. Po odbyciu ponad 6 tygodniowej terapii wyszedłem jak nowy człowiek z dużą wiedzą na temat moich uzależnień, z wielką motywacją do życia w trzeżwości oraz mocno sprawny fizycznie. Całkowicie odmieniony. Rodzina i znajomi nie mogli mnie poznać, twierdzili, że odmłodniałem o 5 lat. Wszystkim gorąco polecam ośrodek Wspólna droga, ponieważ jestem człowiekiem wymagającym, ostrożnym, a ten ośrodek mnie nie zawiódł. Poczułem się tak, jakbym stworzył sobie drugi dom".
Michał 32 l.
Przemek 26 l.
"Decydując się na leczenie miałem obawy związane z tym jak to
się odbywa, w pierwszym tygodniu chciałem nawet zrezygnować, ponieważ nie
mogłem się odnaleźć. Jednak po dłuższej analizie zdecydowałem się zostać.
Teraz wiem, że podjąłem bardzo dobrą decyzje. Tu nauczyłem się dostrzegania swojego problemu oraz radzenia sobie z tą
chorobą. Byłem na ośmiotygodniowej terapii, poznałem siebie i nauczyłem się żyć
w trzeźwości i radzić sobie z kryzysowymi sytuacjami. Obsługa terapeutyczna
jest bardzo dobra, są to ludzie, którzy chcą dla mnie jak najlepiej, za, co im
bardzo dziękuje".
Przemek 26 l.
Dawid 32 l.
"W pewnym momencie mojego życia powiedziałem sobie dość tego systematycznego staczania się coraz bardziej w dół. Postanowiłem skończyć z moimi nałogami. Wybór padł na ośrodek w Konstancinie. Bałem się bardzo na początku, zastanawiałem się czy cała ta terapia ma sens, zawsze sceptycznie podchodziłem do pracy psychologów. Na moje szczęście okazało się, że obawy były bezpodstawne, atmosfera w ośrodku jest rewelacyjna, ludzie tu pracujący są bardzo życzliwi i serdeczni, choć oczywiście dużo też wymagają. Spędziłem w ośrodku 6 tygodni, zrozumiałem czym jest moja choroba, nauczyłem się radzić ze swoimi słabościami ale przede wszystkim odzyskałem wiarę w swoje możliwości i pewność siebie. Moje zdrowienie trwa, choć czasem jest bardzo ciężko. Polecam ośrodek każdemu kto ma chęć rozpocząć nowe, przede wszystkim trzeźwe życie".
Dawid 32 l.
Aneta 36 l.
"Zgłosiłam się do ośrodka w Konstancinie z chęci zmienienia mojego życia. Nie mówię, że nie miałam obaw... Bałam się. Jak większość uzależnionych ludzi nie wiedziałam co robić - ale wewnętrzny głos podpowiadał mi, że musze przynajmniej spróbować. Atmosfera jaka panuje w tym ośrodku jest nie do opisania. Ten ośrodek ma duszę. A terapeuci i personel - czułam, że wkładają serce w swoją pracę. Bezpieczeństwo, to uczucie dominowało na każdym kroku. Z czystym sumieniem mogę polecić każdemu to miejsce. Oazę do odnalezienia siebie".
Aneta 36 l.
Dariusz, 43 l.
"Witajcie!
Właśnie rozpoczynam trzeci miesiąc abstynencji. To dobry moment, by podziękować
Wam za pomoc w odnalezieniu drogi do trzeźwości.
Kiedy podjąłem decyzję o rozpoczęciu terapii w Waszym
ośrodku, chciałem poprawić jakość swojego życia i Wy mi w tym pomogliście
bardziej, niż ktokolwiek i cokolwiek wcześniej. Taktownie, bezpiecznie,
pogodnie i kompetentnie uświadomiliście mi gdzie tkwi mój problem i jak go
rozwiązywać. Efektem terapii jest nie tylko moja abstynencja,
ale codzienna porcja dodatkowej energii i wiary we własne możliwości
w dotychczas niedostępnych obszarach życia. Dzięki Wam jestem bogatszy o
walory, których kupić nie można. Jestem lepszym i szczęśliwszym człowiekiem.
Moje zdrowienie trwa i z pokorą odnoszę się do pułapek, ktrórych wokół sporo.
Przekonanie, że warto cieszyć się smakiem życia na trzeźwo jest we mnie jednak
silniejsze, niż pokusy. Reszta zależy od moich umiejętności radzenia sobie z
emocjami, a tego mnie nauczyliście:)
Pozdrawiam ciepło"
Dariusz, 43 l.
Centrum Terapii
i Profilaktyki Uzależnień
Wspólna Droga
ul. Gąsiorowskiego 37
05-510 Konstancin Jeziorna
Rejestracja
i rezerwacja miejsc:
tel. 22 736 22 06
godz.8.00 - 20.00
Dyżurujący specjalista terapii:
tel. +48 663 422 776
godz.8.00 - 20.00
e-mail: info@wspolnadroga.eu
NIP 919-109-98-46
Regon 950217770





